Magda Gessler - Poziomka

To znane od lat mieszkańcom i turystom miejsce należy obecnie do Łukasza, syna pani Ewy oraz jego żony Hani. Oboje wyemigrowali jakiś czas temu do Londynu i to sprawiło, że tym bardziej pokochali polską kuchnię. Zauroczeniu kuchnią mamy, zaczęli rozwijać ją i ulepszać. Na szczęście kuchnia w Sasinie pozostała prosta i tradycyjna, choć trudno odmówić jej orzeźwiającego powiewu nowoczesności. 

Ugoszczono mnie tam najlepszymi na świecie śledziami, których delikatność i genialny smak nie miały sobie równych. Zjawiskowo pyszny był też znakomicie usmażony, chrupiący płat świeżego bałtyckiego dorsza. Spróbujcie wieprzowych żeberek z buraczkami i świeżym majerankiem, a jeśli będziecie mieli szczęście, traficie na sernik, który piecze pani Hania.

Ciepłe, serdeczne miejsce, które jest bardziej domem niż restauracją. Rodzinna atmosfera wyczuwalna jest w każdym daniu.

Wróć